V8Speed
Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem,
dopóki nie odniesie sukcesu. Kiedy natrafisz na wielkie osiągnięcia, zawsze znajdziesz człowieka, który doskonale wie, co chce zrobić i który skłonny jest robić wszystko, co trzeba przez dowolnie długi czas, by to osiągnąć.
V8 Speed Special to zupełnie
nowy dział związany z motoryzacją premium oraz premium sport. Najważniejsze
oraz najistotniejsze dla obecnej motoryzacji samochody, idee, pomysły oraz
rozwiązania. To, co stanowi i punkt odniesienia, jak i jest kamieniem milowym
dla poszczególnych producentów. Motoryzacja to także motor sport. Bez ścigania,
rywalizacji, testowania nowych rozwiązań ciężko byłoby stać się pionierem w
określonej dziedzinie. Przestanek drugi to LUFTGEKÜHLT we Wrocławiu oraz popołudniowa wizyta na AIR/WATER Poland w Warszawie.
Zapraszam.
"Wszędzie tam, gdzie widzisz, że coś jest realizowane, znajdziesz maniaka, który ma misję".
P. Drucker, 'Skuteczny dyrektor'
V8 Speed Special to zupełnie nowy dział związany z motoryzacją premium oraz premium sport. Najważniejsze oraz najistotniejsze dla obecnej motoryzacji samochody, idee, pomysły oraz rozwiązania. To, co stanowi i punkt odniesienia, jak i jest kamieniem milowym dla poszczególnych producentów. Motoryzacja to także motor sport. Bez ścigania, rywalizacji, testowania nowych rozwiązań ciężko byłoby stać się pionierem w określonej dziedzinie. Przestanek drugi to LUFTGEKÜHLT we Wrocławiu oraz popołudniowa wizyta na AIR/WATER Poland w Warszawie.
Zapraszam.
"Wszędzie tam, gdzie widzisz, że coś jest realizowane, znajdziesz maniaka, który ma misję".
P. Drucker, 'Skuteczny dyrektor'

LUFTGEKÜHLT WROCŁAW2024
LUFTGEKÜHLT
To impreza, której specjalnie nie trzeba przedstawiać. Chłodzone powietrzem silniki Porsche. A właściwie wieli zlot właścicieli tych samochodów. A do tego praktycznie prawie wszystkie 911. Takiego nasycenia modelami 911 dawno nie miałem. Nawet zbiory Muzeum Porsche w Stuttgart-Zuffenhausen troszkę pobladły przy tym, co zostało zaprezentowane w sobotę 15 czerwca we Wrocławiu. Luftgekühlt to święto Porsche, święto pasjonatów Porsche, święto 911-ki. Naprawdę była to niespotykana okazja, do wejścia w historyczny świat samochodów sportowych, ale także ich odmian cywilnych. Pierwszy raz ta impreza z bardzo dużym rozmachem pojawiła się w stolicy Dolnego Śląska. Jednocześnie wraz z nią zbiegła się trasa tegorocznej Porsche Parade zorganizowanej przez Porsche Polska. Zatem każdy, kto odwiedził dworzec Świebodzki miał okazję podziwiać zupełnie dwa światy, ale oparte na tej samej koncepcji. Silnik z tyłu, najseksowniejsze tyłki w motoryzacji oraz niebywałe oraz jedne z najlepszych kompetencji i technologii, które z generacji na generację stawały się, ale i nadal stają się coraz lepsze oraz bardziej zaawansowane. Już przy samym wejściu na teren wystawy Luftgekühlt przywitało zwiedzających 911 SC Safari z 1978 r. (250 KM). Mogę dodać, że miało praktycznie pełne oryginale wyposażenie. Impreza ta, to przede wszystkim ogromna dawka bardzo pozytywnych emocji oraz wielkie wydarzenia dla każdego fana marki ze Stuttgartu. Sam fakt, zebrania takiej ilości modelu 911 Turbo różnych generacji jest znaczący. Model ten jest dla mnie punktem wyjścia, jeśli chodzi o jakikolwiek sportowy samochód. Ale nie tylko sam Turbo, bowiem i fenomenalny 595, szczególnie ten wypożyczony z Porsche Muzeum, rocznik 1986 z silnikiem 2.9 i mocą 450 KM. To on w latach 80. XX wieku zjadał wszystko co brało udział w rajdach. Bezpośredni konkurent F40. Następnie modele, które brały udział w wyścigach na zamkniętych torach, jak 5litorwe i 1000 konne (tak 1000 KM) Porsche 917/10 z 1972 r., czy też model 935 z 1975 r. 2.9 litra oraz 590 KM. Bardziej cywilne wersje, które zwracały na siebie uwagę to wspaniałe 964 Carrera RS z 1991 r. 3.6 litra oraz 260 KM oraz 964 American Roadster z 1992 r. 3.6 litra i 250 KM. Fenomenalna była również 911 Carrera RS (993) z 3.8 litra oraz 300 KM. Tak naprawdę ciężko wymienić wszystkie modele, które brały udział w Luftgekühlt dlatego, że było ich naprawdę sporo oraz też dlatego, że praktycznie każdy był na swój sposób wyjątkowy. 991 (993) Turbo skradły, jak zawsze moje serce. Dlatego, że od tego modelu zaczęła się moja nieprzerwana pasja i miłość do tej marki. Wiele sztuk modeli: 911 T, 912, 911 S.C., 911 Carrera 2.6 RS czy przeróbek klasycznej 911-ki także zawitały na terenie dworca Świebodzkiego. I o ile nie znoszę tej lokalizacji, to jednak do takich imprez jak sobotni Luftgekühlt ze swoim industrialnym designem nadawało się perfekcyjnie. Pomysłodawca tej imprezy Patrick Long także był na miejscu, w bardzo niepozornym, ale idealnym jak na organizatora stylu przemieszczał się między eksponatami chłodzonymi powietrzem. Impreza pozwoliła na pełne nasycenie się marką Porsche. Stężenie modelu 911 było w ilości tak dużej, że nikt nie ma prawa powiedzieć, że czuje jakiś niedosyt. Jak wspomniałem, dodatkową atrakcją były samochody z tegorocznej Porsche Parade, a więc najnowsze modele 911, ale jeszcze żaden generacji 992.2. Natomiast naprawdę wielka ilość 911 Turbo S, czy GT3 RS pozwalała na kolejną dawkę zaspokojenia w zakresie czerpania satysfakcji z istnienia tych modeli. Bardzo ważnym elementem była specjalnie wcześniej zamówiona pogoda. Słońce przelewało nieskończone ilości fotonów na teren dworca Świebodzkiego, dzięki czemu było praktycznie idealne światło do robienia zdjęć. Ilość osób, które odwiedziły Luftgekühlt była naprawdę świetna, co powoduje, że zainteresowanie motoryzacją w naszym kraju, a w szczególności na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska jest godne wielkiej satysfakcji. Podobnie dzieje się podczas ostatniego tygodnia sierpnia w Topaczu, na Motoclassic. Doskonała impreza związana z potęgą Porsche, czyli modelem 911, spowodowała, że wręcz magiczne hasło Luftgekühlt odżyło na nowo, mimo stosowanie już zupełnie innej technologii w silnikach 911. Old habits die hard. Air-cooled. Zamiłowanie do pewnych rozwiązań, mimo stosowanie nowszych, lepszych, dających więcej efektywności, w przypadku Porsche oraz modelu 911 jest naprawdę na skalę galaktyczną. A to bardzo cieszy, bowiem powoduje, to że marka, jak i samo 911 stają się wieczne oraz zawsze budzące emocje. Bez względu, gdzie się pojawią i w jakiej technologicznie konfiguracji będą. A to jest właśnie to, co wpływa na historię oraz tło marki. Oprócz know-how mamy także wielki i pozytywny powrót do przeszłości, który wzbudza niesamowite dobre emocje!
06/15/2024
Bartosz Jagodziński
AIR|WATER
POLAND 2025
To kolejny event związany z marką Porsche, który można nazwać genialnym. Święto nie tylko właścicieli, ale także i fanów oraz sympatyków marki. AIR|WATER to rozwinięcie idei Luftgekühlt o najnowsze rozwiązania dotyczące przede wszystkim technologii modeli i generacji klasyka, czyli wersji 911, ale nie tylko tego modelu. Impreza na warszawskim Nocnym Targu przez swój industrialny charakter miejsca organizacyjnie była na wysokim poziomie. Ktoś mógłby powiedzieć, że wystarczyło wjechać samochodami, zaparkować i gotowe. Tak, ale nie o parkowanie chodzi, ale o to, co tam wjechało, a było tam wiele, bowiem: 911 Turbo50, 911 GT3, 911 GT3 RS, S/T, SportClassic, Safari, 911 GT3 R rennsport oraz wiele historycznych wersji 911. Oprócz tego były inne modele Porsche, które oczywiście oferowały pozytywną energię oraz magię marki. Porsche prawie tak, jak magnez przyciąga do sobie ludzi. Ale robi to, w sposób nie narzucający się nikomu. Produkty wychodzące od tego producenta, są samochodami legendami. To nie tylko sportowe nastawienia czy luksusowe wnętrza, ale również kawał dobrej historii sportowej części motoryzacji jest sprzedawany z każdym modelem, opuszczającym autoryzowany salon. Event AIR|WATER to fantastyczne łącznie różnych światów, koncepcji, technologii, pod jedną ideę zwaną 911. Sprawne skakanie po generacjach, było widoczne na każdym kroku, tak samo, jak sprawne manewrowanie wersjami specjalnymi, limitowanymi czy stricte przeznaczonymi na tor, a ich wspólnym mianownikiem były wielkości rzędu 911. I znowu legenda przekroczyła różne odcinki czasu, gdzie w każdym czuje się idealnie. AIR|WATER nie trzeba przedstawiać, natomiast warto obejrzeć poniższą galerię, bowiem jest bardzo duża. A jak, ja osobiście oceniam ten event? Powiem tak, na Luftgekühlt wybrałbym się ponowie i praktycznie zawsze. Ale na AIR|WATER już niekoniecznie. Luft to inna klasa i naprawdę tego nie powinno się porównywać. W końcu chodzi przecież o Porsche. Porsche 911.
Jeszcze słówko, tegoroczna Porsche Parade 2025 w jakimś zakresie również uczestniczyła w evencie AIR|WATER, co było doskonałą wartością dodaną dla odwiedzających. Dzięki temu podróż przez generacje była praktycznie na wyciągnięcie ręki.
14.06.2025 r.
Bartosz Jagodziński
DLACZEGO TURBO S?
Pytanie – jaki model Porsche jest najlepszy, które dość często słyszę, jest pytaniem z jednej strony złożonym, ale jednocześnie niesamowicie prostym. I w najlepszym układzie trzeba na nie odpowiedzieć, w taki sposób, aby 9-letnie dziecko zrozumiało za pierwszym razem. A odpowiedź jest jedna: obecne 911 Turbo S (992.2). Tak naprawdę puryści – o ile istnieją takie osoby (bo pojęcie to znane jest bardziej z internetu niż z realnego życia), będą kiwać głową, osoby będące psycho-fanami marki, pokiwają palcem wskazując na zupełnie inny kierunek, Ci co udają, że się znają od razu powiedzą, że 911 GT3 RS, a Ci co uznają się za wielkich ekspertów motoryzacyjnych patrząc przez pryzmat lajków czy swoich zasięgów – znający się na wszystkim, od razu zaprotestują, twierdząc, że jestem po prostu głupi, bo najlepsze jest zupełnie inne auto. Ale to nie prawda. Patrząc na filozofię tej marki, wertując kolejne księgi historii, na łamach których zapisały się naprawdę wybitne modele, próbując złączyć takie potężne hasła (za którymi stoją poważne programy rozwojowe) jak: Sondermodell, Sounderwunsch, Paint to Sample, Flachbau, Leichtbau, Exclusive Manufaktur wchodzimy w świetny świat Porsche Heritage. Świat, w którym z początku ciężko funkcjonować, bowiem przeplata się między sobą wiele – nazwijmy to strun z różnymi programami, rozwiązaniami, ale co ciekawe one w prosty sposób łącza się ze sobą, dając obraz całej – posłużę się tutaj dalej elementami fizyki kwantowej – teorii strun – a w zasadzie krajobrazu teorii strun, czyli tego, co jest budulcem DNA w Porsche, czyli motosportu, pasji do sportowych samochodów, lekkości konstrukcji, uniwersalności i powtarzalności, indywidualnych projektów, następnie krętych alpejskich dróg, ale także prestiżu oraz wyjątkowości. Te wszystkie czynniki, łączą się w pojęciu heritage. Nie classic, nie legacy, a właśnie heritage. Oczywiście dziedzictwo – to skąd wywodzi się samo Porsche jest niezwykle ważnym czynnikiem w ich DNA, ale to mieści się w pojęciu heritage, które dzięki temu jest szersze i daje znacznie większy obraz pozwalający zrozumieć historię Porsche. I właśnie, model 911 Turbo S (992.2) jest w takim centrum. I mimo że uwielbiam generację 993 911 Turbo S (a mimo to nie jestem purystą), to przechodząc przez 992 bez kropki i dwójki, aż do 992.2 doskonale widać, dlaczego najnowsze Turbo S jest zupełnie pod drugiej stronie skali. To sprawka technologii t-hybrid, gdzie 993 Turbo S było ostatnim modelem chłodzonym powietrzem, 992 Turbo S było ostatnim modelem ICE, a 992.2 jest czymś nowym w świecie Turbo S. Ale nie o tym dziś. 911 Turbo S (992.2), dlatego, że żaden inny model Porsche nie łączy tylu światów naraz: Sonderwunsch, Sondermodell, Paint to Sample, Exclusive Manufaktur, Heritage Turbo, kultura AirWater, historia Flachbau, Leichtbau, geografia Porsche - Zell am See, Grossglockner z mityczną Hochalpenstrasse, Furka Pass, Stelvio Pass. Turbo S jest centrum Porsche. Turbo S jest dziś osobnym modelem w gamie 911, a nie tylko wyższą wersją Turbo. Jest symbolem, który potrafi w jednym samochodzie pokazać wszystko, co Porsche ma najlepsze: rzemiosło, tradycję, technologię, indywidualność. 911 Turbo S to spadkobierca Heritage Turbo, czyli takich modeli jak 930 Turbo S Sondermodell (tak, istniał taki model w 10 sztukach), 993 Turbo S, czy 991 Turbo S Exclusive Series. Również Flachbau, które w generacji 964 było jednym z najbardziej wyjątkowych projektów Porsche Exclusive Manufaktur. 964 Turbo S Flachbau po raz pierwszy połączono filozofię Sondermodell z estetyką Flachbau, tworząc samochód, który był jednocześnie manifestem stylu i technologii. Ten model był kwintesencją programu Sonderwunsch, łącząc indywidualne zamówienia z fabrycznym perfekcjonizmem. Następnie 911 Turbo S 3.3 Leichtbau to prawdziwy biały kruk w historii Porsche, często pomijany, a jednocześnie niezwykle ważny w rozwoju linii Sondermodell. Ten model powstał w 1987 r. jako ekstremalnie odchudzona wersja 930 Turbo S, zbudowana przez dział Sonderwunsch dla najbardziej wymagających klientów. Zamiast luksusu tylko czysta funkcja: mniej wygłuszeń, cieńsze szyby, brak klimatyzacji, lekkie fotele i zredukowane wyposażenie. Silnik 3.3 Turbo S generował 330 KM, ale dzięki masie poniżej 1300 kg Leichtbau był brutalnie szybki. Wyprodukowano zaledwie 50 egzemplarzy, każdy ręcznie składany w Zuffenhausen. Dla Porsche był to eksperyment dlatego, że połączyli filozofię motorsportu z indywidualizacją Sonderwunsch. To właśnie ten samochód był pierwszym Turbo S z krwi i kości, lub lepiej z kilogramów i koni mechanicznych, zanim nazwa stała się symbolem technologicznej perfekcji. Lecimy dalej, do współczesności, bo to także aktualny język Sonderwunsch (indywidualizacja szyta na miarę m.in. projekty 992.2 Land Down Under, czy SADU Edition). Następnie znowu wracamy w przeszłość, bo to naturalny fundament Sondermodell - wspomniany wcześniej 911 Turbo S Flachbau 964. To także wspaniała przestrzeń dla działu Porsche Exclusive Manufaktur oraz Paint to Sample, gdzie kolor staje się manifestem stylu. I jak niektórzy bacznie czytający mogliby wskazać, że przecież takie łączenie elementów struktury Porsche pasuje do prawie każdego modelu – w szczególności Paint to Sample czy Exclusive Manufaktur – z czym się zgodzę, to już Sondermodell i Sounderwunsch niekoniecznie. Model 911 Turbo S Exclusive Series to momentem, w którym Porsche Exclusive Manufaktur pokazało, że indywidualizacja może się stać sztuką. Każdy był lakierowany ręcznie w unikalnym kolorze Golden Yellow Metallic, z karbonowym pasem na masce wnętrzem wykończonym z precyzją godną szwajcarskiego zegarmistrza. To był pierwszy model, który w pełni zintegrował filozofię Sonderwunsch z fabrycznym procesem produkcji. Wyglądał zjawiskowo. Warto dodać, że moc tego modelu była delikatnie wyższa niż 91 Turbo S – 607 KM w porównaniu do 600 bazowych koni mechanicznych. Wersja 911 Turbo S Exclusive Series była jednocześnie dziełem sztuki i rzemiosła. W tym samochodzie Porsche pokazało, że Turbo S to nie tylko moc, ale również estetyka i detal, że heritage może być namacalny w strukturze karbonu i w złotym lakierze. To właśnie Exclusive Series stało się pomostem między tradycyjnym Sondermodell, a nowoczesnym Sonderwunsch, tworząc filozofię, którą dziś kontynuuje 992.2 Turbo S. Dlatego też 911 Turbo S jest uniwersalnym modelem, który doskonale sprawdzi się wszędzie, na torze, na startach spod świateł, do brylowania na wybrzeżu, do podjechania na siłownię, czy na zakupu lub zwykłego dojazdu do pracy lub szkoły, przedszkola. Inne spektakularne wersje 911, jak na przykład GT3, GT3 RS, GT3 Touring, S/T mają swoje ograniczenia w pewnych kwestiach, w których Turbo S wygrywa – a mam na myśli właśnie praktyczność oraz uniwersalność. W mojej ocenie 911 Turbo S jest modelem najbardziej uniwersalnym i skupionym na dziedzictwie Porsche. I nie mylimy tego z Heritage Design Edition. Porsche modelem 911 Turbo S wykreowało nową – osobną linię modelową bowiem w 992.2 nie ma zwykłego stopniowania mocy względem wersji Turbo, bo taka nie istnieje (przynajmniej jeszcze nie ma modelu 911 Turbo 992.2). Sondermodell, Sounderwunsch, Exclusive Manufaktur, Paint to Sample, Flachbau, a nawet Leichtbau przeplatają się i łączą w tym modelu przez dekady, za każdym razem uzyskując podobny efekt – wybitnego modelu danej epoki lub wersji limitowanej, która została stworzona z potrzeby serca i udowodnienia, że zawsze należy zadać pytanie – „what if?” I takie pytanie może zadać zarówno samo Porsche jak i właściciel/kolekcjoner modeli z Zuffenhausen. I właśnie tu zaczyna się historia, która nadaje sens całemu dziedzictwu Turbo S. W 1989 r. Porsche zaprezentowało 911 Turbo S (930 Sondermodell). Auto powstało w zaledwie 10 egzemplarzach ręcznie zbudowanych przez dział Sonderwunsch. To był moment, w którym Turbo S przestało być tylko nazwą, a stało się filozofią. Od tamtej chwili każda generacja Turbo S była punktem zwrotnym w historii marki 930 Turbo S Sondermodell (1989) jako pierwszy prawdziwy Sondermodell, 993 Turbo S (1998), jako ostatni chłodzony powietrzem, 991 Turbo S Exclusive Series (2017) jako manifest rzemiosła Exclusive Manufaktur, 992 Turbo S jako ostatni ICE, aż po 992.2 Turbo S (2026) – pierwszy hybrydowy Turbo, który łączy tradycję z przyszłością. To nie jest tylko ewolucja modelu, to ciągłość idei. Turbo S jest tak żywe, jak żywe jest DNA motorsportowe w Porsche. Jest to jeden nieprzerwany impuls łączący mocną przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Bo 911 Turbo S (992.2) to nie tylko samochód, to punkt zbieżny pięciu światów Porsche. Sondermodell dało korzenie, Sonderwunsch – duszę, Exclusive Manufaktur – rzemiosło, Leichtbau wbiło na wyżyny, a Flachbau - charakter czy może bardziej indywidualność. To model, który łączy indywidualność z perfekcją technologiczną, tak jak niegdyś 930 Turbo S Sondermodell łączyło tor z drogą. W jego genach pulsuje to samo DNA, które napędzało 917 na Le Mans i 935 Moby Dick na Silverstone. Turbo S to czysta kontynuacja tej linii, a nie kopiowanie historii, lecz jej pisanie na nowo z nowymi rozdziałami. Ten samochód udowadnia, że motorsport nie jest tylko o prędkości, lecz o odwadze tworzenia czegoś, czego nikt wcześniej nie spróbował. W tym sensie 911 Turbo S (992.2) jest nie tylko centrum heritage Porsche jest jego sercem bijącym w rytmie torów i alpejskich dróg.
Grafika na podstawie zdjęć autora, AI.
Bartosz Jagodziński
04.09.2026 r.







































































































































































































